Korsarze z Umbaru

Historia:

                 Korsarze z Umbaru – pierwszymi Korsarzami byli Numenorejczycy, którzy po zatopieniu Numenoru uczynili z Umbaru swą główną fortecę. Z niej to poczęli toczyć wojny z Arnorem i Gondorem jako państwami utworzonymi przez tych których winili za zniszczenie Numenoru. Skuteczne ataki na wybrzeża Gondoru trwały nieprzerwanie aż do 933 roku Trzeciej Ery gdy to król Gondoru Earnil I zdobył Umbar i zmusił Numenorejczyków do szukania innych, mniej dogodnych baz dla swych okrętów, co ci skwapliwie uczynili i walkę kontynuowali, acz na mniejsza skale. Prawdziwe „odrodzenie” Korsarzy nastąpiło z chwilą wybuchu w Gondorze tzw. „Waśni Rodzinnej” gdy to o tron Gondoru walkę podjął Castamir, maż czystej numenorejskiej krwi i Eldacar, pies któren krew Nortów miał w żyłach. Walki trwały lat 16 od roku 1432 do 1448 Trzeciej Ery gdy to w Bitwie u brodów na Erui padł Castamir, a jego synowie i sprzymierzeńcy zagarnęli flotę stojącą w Pelargirze i wycofali się do Umbaru, by stamtąd walkę kontynuować. Potomkowie Castamira działali z wielką skutecznością, sprytem i zdecydowaniem – z ich ręki padło dwóch królów Gondoru: w 1540 Aldamir, a w 1634 Minardil. Walka potomków Castamira trwała do roku 1810 gdy to królowi Gondoru Telumehtarowi udało się znów zdobyć Umbar i zmusić Korsarzy do wycofania się.
Korsarze ponownie powrócili do swego matecznika w 2710 roku Trzeciej Ery i znów swe działania na pełną skalę rozpoczęli. Zdesperowanemu królowi Gondoru Ecthelianowi II i jego wodzowi Thorongilowi udało się jedynie w roku 2980 w tchórzliwym ataku spalić część okrętów cumujących w porcie, acz sam Umbar nie wpadł w ich ręce dzięki odwadze walczących tam ramię w ramię, Korsarzy, Haradrimów i Czarnych Numenorejczyków. Obecnie Korsarze są kipiącym tyglem wielu ludów i kultur, pchanych do walki rożnymi pobudkami. Haradrimowie i wszelkie „pół-krwi” mieszańce pragną złota, krwi i niewolników. Potomkowie Castamira co krew czystą zachowali i pochodzenie swe pamiętają, pragną znów rządzić Gondorem i usunąć uzurpatorów z tronu, by jako być powinno czystej krwi Numenoru mąż mógł na tronie zasiąść. Czarni Numenorejczycy zaś widzą w najazdach na Gondor drogę do osłabienia go i odbudowania na jego gruzach własnej potęgi. Wszyscy oni są jednak doskonałymi wojownikami, zaprawionymi w walce, oraz wyśmienitymi żeglarzami zdolnymi trafnie wyliczyć kurs na podstawie map i położenia gwiazd. Są faktycznymi panami mórz zaś Zatoka Belfalas jest ich terenem łowieckim. Napotkanie zaś na swej drodze Korsarskiego okrętu o czarnych żaglach wieści załodze dostrzeżonego okrętu śmierć i niewolę.

Wygląd:

               Prawdziwi Korsarze będący potomkami wygnańców z Gondoru co krew czystą zachowali nie różnią się wyglądem od swych głównych przeciwników – wysocy, ciemnowłosi, dobrze zbudowani, o dość jasnej karnacji skóry. Ubierają się zgodnie z dawną tradycją (długie płaszcze, wysokie skórzane buty, długie spodnie, tuniki, pasy ze złotymi lub srebrnymi klamrami), często prezentując barwy i heraldykę rodów z których pochodzą by odróżnić się od motłochu. Cześć rodów zaadoptowała do swych barw kolory Umbaru: czerń i złoto, niektórzy także purpurę, szkarłat , indygo, kobalt i fiolet noszone przez Czarnych Numenorejczyków. Lubują się w ozdobach ze złota, srebra i kamieni szlachetnych.
W odróżnieniu od nich pozostałych „Korsarzy” pod względem wyglądu cechuje wielki indywidualizm, łączący często wiele elementów pochodzących od plemion jakie przybywają do Umbaru – Easterlingów, Haradrimów, Wariagów, potomków Castamira, Czarnych Numenorejczyków. Na ogół jednak ubierają się w koszule, bądź tuniki z krótkimi rękawami, szarawary, na nogach noszą zaś buty skórzane bądź sandały. Ci z nich którym szczęście podczas rejsów dopisuje pysznią się ozdobami ze złota i drogich kamieni, wielu nosi także wykonane z przeróżnych materiałów „amulety” mające przynieść i szczęście bądź osłonić od ran.

Uzbrojenie i sztuka wojenna:

                 Korsarze używają do działań na morzach i wodach Zatoki Belfalas specjalnych jednostek powstałych w wyniku ewolucji galer. Są to Feluki i Szebeki. Oba typy jednostek charakteryzują się smukłym kadłubem, małym zanurzeniem, oraz dużą szybkością i zwrotnością.

Posiadają po 2-3 trójkątne, czarne żagle, a w razie ciszy morskiej bądź konieczności wpłynięcia do ujścia rzeki załoga posiada możliwość wysunięcia wioseł przez otwory w burtach i niczym galera odpłynięcia w wybranym kierunku. Oprócz nich znaczniejsze rody Korsarskie jak i Czarni Numenorejczycy dysponują potężnymi żaglowymi okrętami wojennymi budowanymi na modłę sprzed upadku Numenoru. Podstawową formą walki jest abordaż, bowiem jedynie on gwarantuję zagarnięcie ładunku i wzięcie jeńców. Często bywa poprzedzony intensywnym ostrzałem wrogiej jednostki z łuków (zapalonymi strzałami w żagle), kusz (załoga), rzadziej z lekkich balist jako że zbyt łatwo wtedy o zatopienie atakowanej jednostki. Podczas abordażu Korsarze będący potomkami sprzymierzeńców Castamira wyraźnie wyróżniają się ekwipunkiem: wielu z nich nosi hełmy lub szyszaki i krótkie zbroje łuskowe bądź kolcze, w rękach dzierżą długie miecze na modłę gondorską i tarcze również gondorskiego kszałtu najczęściej z godłem swego rodu, u pasów zaś mają zawieszone krótkie obusieczne miecze bądź długie sztylety. Reszta „Korsarzy” zbroi się wedle woli i zasobności nie gardząc żadnym orężem: kusze, łuki, wszelkiej maści miecze, szable, topory i włócznie – jednym słowem dzierżyli to co kto miał/zdobył/zakupił. Popularne były wśród tarcze, najczęściej małe, okrągłe, z kolcem bądź umbem pośrodku, często plecione z prętów figowych, rzadkie zaś zbroje zarówno metalowe jak i skórzane  z uwagi na koszt ich i wagę, przez którą łatwo utonąć było można, gdy podczas abordażu spadło się w toń wód.

Kapitanem Korsarzy z Umbaru jest Merry

e-mail: klaudia.b93[@]onet.eu