Siły Ciemności – wprowadzenie

Wielka była wściekłość Wodzów, gdy dotarły do nich wieści o Potyczce o Most Beorninga. Wprawdzie Siły Ciemności dzielnie stawały w samej walce, ale cóż to kogo obchodzi skoro cel zwiał? I na cienie Melkora – kim on był? Co to za białe łapsko odciśnięte na tunice? Z czym tak pieczołowicie uciekał? Ani Orkowie ani Korsarze ani nawet hufiec z Rhudauru nie zdołali ustalić nic wartościowego. A zatem nic nie warte były też ich życia i nawet tłumaczenia, że elfy i ich sprzymierzeńcy nie zdziałali wcale wiele więcej, nie były wiarygodne. Bo cała ta nieposłuszna Sauronowi hałastra stała po WŁAŚCIWEJ stronie mostu! Mogli więc zacząć poszukiwania od razu i z całą pewnością to właśnie przedsięwzięli. Tymczasem patrole w służbie Saurona nie zdołały nawet przekupić, zastraszyć czy zjednać sobie wygnańca Beorningów, który ostatecznie w trakcie bitwy stanął po stronie Wolnych Plemion. Wodzowie wojenni nie będą  tolerować podobnych klęsk…

Nie było jednak czasu do stracenia. Hufiec Orków biegiem wrócił do Dol Guldur i otrzymał tam prosty rozkaz. Tropić! Szukać! Znaleźć! Aż do kolejnej wiosny szukali więc śladów Nieznajomego z białą dłonią na tunice. Tymczasem patrole Rhudauru, wracając do swoich siedzib, przeczesywały Góry Mgliste w poszukiwaniu zbiega, gdy natomiast Korsarze wracając wzdłuż Anduiny do swych portów, po drodze także szukali wskazówek. Stało się jak zwykle – Siły Ciemności dzięki zdecydowaniu i szybkim reakcjom na wydarzenia zdołały ustalić więcej niż przeklęci słudzy Valarów. Niezawodni szpiedzy Oka dostarczyli także krzepiących wieści. Szary Przyjaciel – główna pomoc Wolnych Plemion i ich nieformalny wódz – zdradził. Nieznajomy z białym łapskiem był jego sługą! Morale nieprzyjaciół było zatem w rozsypce, ciekawe czy ich sojusz też się nie posypie.

Orkom udało się ustalić, że patrole zwiadowcze Wolnych Plemion będą się spotykać na południu Mrocznej Puszczy. Nie pozostaje nic innego niż ruszyć tam również i przeszkodzić im niezależnie od tego co uradzą. Może uda się przy okazji ustalić coś o Nieznajomym? Może elfy i ich sprzymierzeni coś wiedzą? A może w ogóle uda się wybić ich do nogi? Może wreszcie da się uspokoić Wodzów i unieść głowy całe?