TDF

Toruńskie Dni Fantastyki w odróżnieniu od innych konwentów, rozpoczynały się w sobotę rano. Aby zdążyć na nasz pierwszy punkt (czyli prelekcję o broniach w Śródziemiu, startującą o 10.00), musieliśmy z Gliwic wyruszyć o godzinie trzeciej w nocy z piątku na sobotę. Tak też zrobiliśmy. W czwórkę zapakowaliśmy się do samochodu i ruszyliśmy w drogę – przed nami było około 400km w jedną stronę!

Do Torunia dotarliśmy około godziny ósmej rano, jeszcze poczekaliśmy na dworcu na Falmariel i już w komplecie dojechaliśmy do szkoły, w której odbywał się TDF. Szybka rejestracja, zostawienie „gratów” w sleep roomie i pierwsza prelekcja, na której pojawiło się kilkanaście osób. Po prelekcji chwila wytchnienia dla niewyspanych, a potem udało nam się wyrwać na spacer po toruńskiej starówce. Przy okazji skorzystaliśmy z usług pizzerii, w której organizatorzy załatwili wszystkim konwnetowiczom zniżkę. Po południu Falmariel i Galenwen zajęły się przygotowaniami do pokazu tańców dworskich, a pozostali członkowie naszej grupy zorganizowali małą sesję gry w „Wiochmen Rejser 2”. Tuż przed naszym pokazem wzięliśmy gromadnie udział w konkursie dartu – rzucania strzałkami do tarczy, który rzutem na taśmę wygrał Dargor!
Na pokaz tańców zaplanowano w programie dwie godziny od 22-iej. Jak zwykle nie można było narzekać na popularność, zjawiło się około dziesięciu osób i razem przez prawie dwie godziny uczyliśmy się tańczyć pod czujnym okiem Falmariel. Po pokazie wszyscy byli już bardzo zmęczeni, więc nie ociągając się ruszyliśmy do sleep roomu.
W najgorszej sytuacji był Feamir – jego prelekcja otwierała nasz program na niedzielę i rozpocząć się miała o ósmej rano. Biedny strażnik z Ithilien nie budząc nikogo ruszył do sali, w towarzystwie drugiego strażnika – Dargora. Gdy dotarliśmy i my, Feamir był już w połowie swej prelekcji. Tuż po niej przyszła kolej na Dargora i jego prelekcję o grze bitewnej „Władca Pierścieni”.

Przerwę pomiędzy prelekcją Dargora a prelekcją Galenwen o stowarzyszeniu wykorzystaliśmy na spakowanie się i zapakowanie bagaży do auta. Dargorowi udało się załapać na konkurs gry w Tekken’a 5, który, ku zdziwieniu nas wszystkich i ogromnej radości każdego z nas, wygrał! W nagrodę otrzymał zieloną koszulkę z jakimś bliżej nieokreślonym wzorem.

Na prelekcji o naszym stowarzyszeniu pojawił się przedstawiciel mediów – człowiek ze strony swiat-fantastyki.pl; rozdaliśmy też, podobnie jak na każdej poprzedniej prelekcji nasze wizytówki. Na tym zakończył się nasz udział w Toruńskich Dniach Fantastyki 2008.

Podsumowując: konwent zorganizowany bardzo dobrze, mimo braku informatorów (nie dojechały z winy drukarni) i za to wielkie gratulacje dla organizatorów. TDF obliczony był na mniejszą ilość osób niż nasz poprzedni konwent (Niucon). Tutaj gości było około 200, ale głównie miejscowych, dzięki czemu konwent przebiegał spokojnie i niemal bezstresowo. Nasz udział w TDF należy, jak napisała na forum Galenwen, uznać za sukces: przygotowaliśmy ciekawe punkty, wszystkie przeprowadziliśmy, nawiązaliśmy nowe kontakty w świecie polskiej fantastyki, nasze namiary poszły w świat, otrzymaliśmy zaproszenia na kolejne konwenty, a przy tym wszystkim znaleźliśmy trochę czasu na przygotowanie wstępnego planu programu na kolejny konwent.

Serdecznie dziękuję organizatorom i uczestnikom konwentu, szczególnie Jaskrowi i naszej delegacji. Tak trzymać!

Tarcil Melequentaur

Galeria zdjęć